Naukowcy obliczyli, że wszystkie lasy rosnące obecnie na Ziemi dają połowę tlenu, jaki jest niezbędny do życia wszystkim ludziom i zwierzętom. Globalna produkcja lasów wynosi 26 miliardów ton rocznie. Jednocześnie lasy absorbują dwutlenek węgla. Jedno drzewo pochłania średnio jedną tonę dwutlenku węgla na każdy metr przyrostu i oddaje przy tym do atmosfery niemal 730 kilogramów tlenu. Badanie intensywności procesu fotosyntezy wykazało, że jeden metr kwadratowy powierzchni liści, oddaje w czasie całej wegetacji ok. kilograma czystego tlenu. Jedno drzewo produkuje w ciągu roku tyle tlenu, ile jest potrzebne człowiekowi do życia w okresie dwóch lat. Las rosnący na powierzchni jednego hektara pochłania rocznie około 3600 kg węgla wchodzącego w skład 16 milionów metrów sześciennych powietrza. Drzewa pochłaniają i neutralizują również inne substancje chemiczne. Las absorbuje
dwutlenek siarki oraz metale ciężkie, takie jak kadm, ołów, szampon samochodowy, cynk i miedź. Najdoskonalszym filtrem jest zwykły świerk. Żywopłot posadzony przy ruchliwej ulicy potrafi zatrzymać 70 procent zanieczyszczeń. System filtracji pyłów występujący w lasach jest niezwykle przemyślanym procesem. Drzewa podczas transpiracji nawilżają powietrze. Przeciętne drzewo liściaste liczące kilkadziesiąt lat, w ciągu jednego sezonu wegetacyjnego oddaje do atmosfery kilkaset litrów wody. Para wodna wzmacnia nawilgocenie dolnych warstw troposfery i oczyszcza atmosferę ze znajdujących się w niej pyłów dyspersyjnych, które zawilgocone, wędrując z wiatrem zatrzymują się drzewach i krzewach leśnych. Jeden hektar zadrzewionego terenu zatrzymuje w ten sposób od kilkunastu do kilkudziesięciu ton pyłów. Dodatkowo, drzewa i krzewy
szpilkowe ( głównie sosna) wydzielają substancje grzybobójcze i bakteriobójcze oraz zwalczające wirusy. Wyniki badań udowodniły, że powietrze leśne zawiera od 200 do 1000 razy mniej substancji szkodliwych dla zdrowia w porównaniu z powietrzem aglomeracji miejskiej. Las jest gigantycznym zakładem chemicznym, w którym praca trwa nieprzerwanie. Jej skutki są wprost odwrotne do tych, które powodują fabryki pracujące dla człowieka.